Jeszcze trzy lata temu było tutaj wielu zapaleńców gotowych bronić swoich przekonań religijnych.
Dziś MARTWY POKÓJ. Czyżby wszyscy odeszli?
Obserwowałem z boku - często z braku czasu dyskusje w pokoju katolickim. Szkoda, że nie wpadliśmy na to, by pokój ten nie był anonimowy - może byłoby mniej bluzgów i wzajemnego obrażania się (katolików i niekatolików). Czyżbyśmy nie umieli rozmawiać o swoich przekonaniach? A może temat wiary chcemy ukryć jako tabu?
Czy czat odżyje - zależy od odwagi wielu. Może też zmieńmy zwyczaj całkowitej anonimowości - niech przynajmniej dla wszystkich dostępne będą przynajmniej prawdziwe imiona i ewentualna możliwość bezpośredniego kontaktu z wybranymi osobami.
Skrywając się pod maską łatwiej wyrażać nie swoje poglądy - i dzięki anonimowości rzucać obelgi (jak miało to miejsce wiele razy) w pokoju katolickim. Może - jeśli rejestracja będzie wymagać podania prawdziwej tożsamości (i np podania telefonu choćby tylko do wiadomości admina) coś się zmieni - i zaczniemy budować...
ks. Krzysztof
Nie oczekuję odpowiedzi - bardziej działania.
SZCZĘŚĆ BOŻE
|