W niedawnym czasie spotkało mnie trochę przykrości związanych z moja obecnością na naszym czacie w pokoiku katolickim. Domyślać się mogę tylko, ze dla niektórych osób ty zaglądających stałem się bardzo niewygodny, gdyż staram się pisać prosto, bezpośrednio i to co myślę.
Często zaglądają do nas ludzie niewierzący. Dobrze jeśli robią to w dobrej intencji. Gorzej, gdy są złośliwi i przychodzą się naśmiewać z Boga.
Przychodzą też ludzie opanowani przez sekty i tu niestety napotykamy na często świadomą próbę indoktrynacji.
Domyślam się, że moje często proste argumenty spowodowały chęć odwetu. Włamywacz, a więc w tym przypadku przestępca internetowy rozszyfrował moje konto i poprzedni nik - Roman P. Dobrze, że Matowi udało się zapobiec psuciu naszej strony internetowej.
Cóż, dobrze, że wróciłem, bo polubiłem Was wszystkich do naszego pokoiku przychodzących
Chwała Panu!